Olsztyn: 59-latek stracił ponad 250 tys. zł w oszustwie z użyciem deepfake
Ponad ćwierć miliona złotych stracił mieszkaniec Olsztyna po tym, jak uwierzył w reklamę inwestycji w kryptowaluty zawierającą sfałszowany materiał wideo. Jak informuje olsztyńska policja, sprawcy wykorzystali nagranie wygenerowane przez algorytm sztucznej inteligencji, podając je za rekomendację znanej osoby publicznej. Zdarzenie zostało zgłoszone funkcjonariuszom 12 lutego 2026 r.
Skutki dla poszkodowanego i przebieg oszustwa
Według zgłoszenia, do którego dotarła policja, 59-letni mężczyzna zobaczył w internecie pod koniec stycznia reklamę wideo zachęcającą do inwestycji w kryptowaluty. Film przedstawiał rzekomą rekomendację osoby powszechnie znanej, jednak nagranie było tzw. deepfake’em. Po kliknięciu linku w materiale poszkodowany wypełnił formularz kontaktowy, po czym nawiązali z nim łączność rzekomi doradcy inwestycyjni.
Komunikacja odbywała się przez komunikator internetowy. Oszuści dostarczali „analizy rynkowe” i wskazówki, kiedy należy przekazywać środki. Mężczyzna przesyłał pieniądze na wskazane rachunki bankowe lub kupował kryptowaluty i przekazywał je na portfele wskazane przez sprawców. W pewnym momencie został przekonany, że przez rzekomą pomyłkę pojawiła się zaległość na koncie inwestycyjnym i że trzeba natychmiast uzupełnić saldo — w tym celu zdecydował się też na pożyczkę. Ostateczna strata przekroczyła 250 000 zł; mężczyzna zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, gdy presja domagania się coraz wyższych wpłat wzrosła.
Techniki używane przez przestępców
Jak informuje policja, sprawcy sięgnęli po zaawansowane technicznie metody — przede wszystkim deepfake’y, czyli sztucznie wygenerowane obrazy i nagrania przedstawiające znane twarze. Tego typu materiały mają zwiększać wiarygodność oszustwa i przełamywać naturalny sceptycyzm odbiorców.
W tym przypadku oszuści stosowali także standardowe mechanizmy socjotechniczne: tworzyli wrażenie osobistego wsparcia doradcy, dawali „aktualizacje” rynkowe i wprowadzali presję czasową, by wymusić szybkie decyzje. Przelewy były kierowane na wskazane konta albo instrukcje dotyczyły transferu środków na portfele kryptowalutowe — kanały trudniejsze do śledzenia i do odzyskania.
Porady praktyczne dla mieszkańców
Policja oraz eksperci ds. bezpieczeństwa finansowego przypominają, że rośnie liczba oszustw wykorzystujących materiały generowane przez AI. Aby zmniejszyć ryzyko utraty środków, warto stosować podstawowe zasady ostrożności:
- Nie ufać reklamom gwarantującym szybki i bezwysiłkowy zysk — szczególnie jeśli zachęcają do natychmiastowych przelewów.
- Sprawdzać źródło materiału: oficjalne kanały znanych osób i firm mają potwierdzone profile i linki na oficjalnych stronach.
- Nigdy nie przesyłać pieniędzy na prywatne konta wskazywane w reklamach lub w wiadomościach od nieznanych osób.
- W razie wątpliwości przerwać kontakt i skonsultować się z bankiem, rodziną lub doradcą finansowym, którego znamy osobiście.
- Zachować wszystkie wiadomości, zrzuty ekranu i dokumenty transakcji — to ważne dowody przy zgłoszeniu na policję i w banku.
- Włączyć dwuskładnikowe uwierzytelnianie (2FA) i dbać o bezpieczeństwo haseł.
Co zrobić, jeśli już przelałeś środki
Jeżeli ktoś z czytelników trafił na podobny scenariusz i zlecił przelew, natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem, opisz sytuację i poproś o zablokowanie dalszych transakcji oraz próbę odzyskania środków. Równocześnie należy zgłosić sprawę na policję — w Olsztynie przypadek zgłoszono 12 lutego — oraz zachować wszystkie komunikaty i potwierdzenia przelewów. Warto także powiadomić platformę, na której ukazała się reklama (portal społecznościowy, serwis wideo), by materiał mógł zostać usunięty.
Rośnie skala i zagrożenie dla lokalnej społeczności
Przypadek z Olsztyna wpisuje się w szerszy trend: cyberprzestępcy coraz częściej łączą techniki AI z tradycyjnymi oszustwami finansowymi. Jak podkreślają funkcjonariusze, elementy takie jak wykorzystanie znanej twarzy w reklamie mają duży wpływ na decyzje osób mniej doświadczonych w obszarze inwestycji online.
Śledztwo w tej konkretnej sprawie prowadzi policja; liczba podobnych zgłoszeń rośnie, dlatego organy ścigania apelują o ostrożność i szybkie reagowanie — zarówno do tych, którzy inwestują po raz pierwszy, jak i do osób korzystających z usług inwestycyjnych od dawna.
Jeżeli zauważysz podejrzaną ofertę inwestycyjną lub materiał promocyjny z udziałem osoby publicznej, zgłoś to do policji i platformy, na której pojawiła się reklama. Dokumentuj komunikację i zachowuj dowody transakcji — to zwiększa szansę na wyjaśnienie sprawy i, w niektórych przypadkach, odzyskanie środków.
Źródło: Policja Olsztyn



